Miałam napisać notkę o wczorajszej Gali. Niestety dziś siostra do mnie zadzwoniła, że mama miała mikrowylew i leży w szpitalu. Póki co wygląda na to, że wszystko jest w porządku, jednakże niewielka część mózgu uległa uszkodzeniu. Martwię się bardzo i ten smutek odbiera mi siły.
Zawsze moja mama była silną kobietą, nawet czasami zbyt silną, przynajmniej tak po wierzchu. Życie doświadczało ją bardzo ciężko, ale nie traciła dobrego humoru, najlepsze żarty od niej słyszałam. Dopiero ostatnio zobaczyłam w niej takie duże zmęczenie, takie jakieś zniechęcenie do wszystkiego i przestraszyłam się, że nadciśnienie, na które cierpi już od kilku ładnych lat w końcu da o sobie znać...
komentarze
Kocico
Jestem z Tobą, jak wczoraj Ty ze mną.
Pani Łyżeczka -- 08.02.2008 - 23:07Kocicu
3m się!
I za Mamę 3m kciuki.
Zniechęcenie to jest fraszka.
Jacy wy młodzi, jedna w drugą.
jacek [dot] jarecki63 [at] gmail [dot] com
Jacek Jarecki -- 08.02.2008 - 23:08Kocic
trzymaj się. Pozdrowienia dla mamy.
julll -- 08.02.2008 - 23:10Łyżeczko kochana,
Dziękuję bardzo.
Pozdrawiam serdecznie,
Kocic -- 08.02.2008 - 23:10Droga Pani,
nos do góry.
Powiem Pani historię. W okolicy świąt czekałem na wiadomość od pewnego, bardzo już zaawansowanego wiekiem, profesora. Po dwóch dniach zadzwonil, a przepraszjąc mnie powiedział: - Panie N przepraszam, ale moja mama złamała nogę. Wie Pan, jak ktoś ma 96 lat, to bardzo się denerwuje w takich sytuacjach.
Tak, chyba potrafię sobie to zdenerwowanie wyobrazić.
Proszę się nie martwić, wszystko będzie dobrze.
yayco -- 08.02.2008 - 23:11Dziękuję wszystkim...
Każde dobre słowo jest jak taki kompresik na moje zbolałe kocie serduszko.
Kocic -- 08.02.2008 - 23:17Kocico
Na pewno wszystko będzie dobrze. Jestem z Tobą.
Pozdrawiam Ciebie i Twoją mamę.
Alga -- 08.02.2008 - 23:36Kocicu
Głowa do góry.
Magia -- 08.02.2008 - 23:55Mama Twoja nie była silną kobietą.
Twoja Mama JEST silną kobietą.
Dlatego wyzdrowieje.
Bo jest silną kobietą.
A teraz potrzeba Jej jeszcze więcej siły.
Twojej też.
Nie martw się, Kocicu.
Głowa go góry.
Kocicu
Za późno znalazłam twój wpis,rozmawiałam przed chwilą z córką,może by coś sensownego powiedziała,chociaż nie lubi stawiać diagnoz przez telefon.Ale sama piszesz,że to mikrowylew,wiem,że nawet po poważnych ludzie wracają do zdrowia.
Ufka -- 08.02.2008 - 23:56Myślę,że wszystko będzie dobrze,mąż mojej koleżanki ( lekarze nie dawali żadnej nadziei,nie miał wylewu,ale śmierć kliniczną po zawale,mózg był przez kilka minut pozbawiony tlenu) zupełnie wrócił do siebie,wszyscy uważają to za zupełny cud.
Ale musicie pilnować leków,wiem,że ludzie z nadciśnieniem raz biorą,raz nie.
komentarz
Kocicu, późno, ale.. jestem tu i Tam.
[Uściski] Będę pamiętać o Was w modlitwie.
Kłaniam się zielono
Sosenka -- 09.02.2008 - 10:32Kocico,
ślę serdeczne myśli.
Agnieszka -- 09.02.2008 - 12:23Kocicu
Zdrowia Pani Mamie i siły dla Pani i całej rodziny życzę.
Michał szlachcic -- 09.02.2008 - 19:57Kocic
Życzę zdrowia i trwania w nadziei!
Sir H. -- 09.02.2008 - 21:08Dziękuję wszystkim bardzo, bardzo...
Mama czuje się już lepiej na szczęście, udało mi się z nią porozmawiać i dało się wyczuć poprawę. Na razie będzie musiała jeszcze trochę w szpitalu poleżeć.
Pozdrawiam serdecznie,
Kocic -- 10.02.2008 - 18:14teraz już będzie coraz lepiej
dużo. dużo zdrowia dla Mamy. I dużo siły, energii życiowej.
julll -- 10.02.2008 - 22:38